Language
Nowości
Przypinki Kuroshitsuji
Przypinki Kuroshitsuji
5,00 zł
szt.
Przypinki Koty
Przypinki Koty
5,00 zł
szt.
Przypinki Kakegurui
Przypinki Kakegurui
5,00 zł
szt.
Przypinki Kawaii
Przypinki Kawaii
5,00 zł
szt.
Przypinki Jojo
Przypinki Jojo
5,00 zł
szt.
Przypinki Hentai 18+
Przypinki Hentai 18+
5,00 zł
szt.
Produkt dnia
Bluza Luffy
Bluza Luffy
119,99 zł 99,99 zł
szt.
Bluza BTS
Bluza BTS
119,99 zł 99,99 zł
szt.
Bluza Schwifty
Bluza Schwifty
119,99 zł 99,99 zł
szt.
Bluza Wojownik
Bluza Wojownik
119,99 zł
szt.
Koszulka Robot
Koszulka Robot
49,99 zł
szt.

Hellboy 8 - (Wyd zb): Opowieści

800 (1).jpg
  • promocja
Dostępność: Dostępny
Wysyłka w: od 3 do 10 dni roboczych
Cena: 67,99 zł 79,99 zł 67.99
ilość szt.

Opis

Niewydawane wcześniej w Polsce historie z różnych etapów życia Hellboya. Mały Hellboy wymyka się z siedziby BBPO, żeby… zapalić papierosa, ale trafia na bardzo nietypowy cyrk, który zabierze go do świata z pogranicza jawy i snu. Już dorosły Hellboy w 1956 roku udał się do Meksyku. Pięciomiesięczny pobyt w tym kraju spowija zasłona tajemnicy, a sam Piekielny Chłopiec niewiele pamięta z tych dni. Wiadomo jednak, że spotkał tam aztecką mumię, trumniarza i żywe trupy, a nawet… się ożenił. W końcu Hellboy trafia na statek, na którym więżą go demoniczny kapitan, który chciałby sprzedać go do cyrku, i tajemnicza kobieta poszukująca legendarnej wężycy.

Scenarzysta: Mike Mignola, Gary Gianni
Ilustrator: Mike Mignola, Richard Corben, Duncan Fagredo, Gabriel Bá, Fábio Moon, Mick McMahon, Gary Gianni
Seria: Hellboy
Format: 170x260 mm
Liczba stron: 272
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor

Opinie o produkcie (1)

21 lutego 2020

HELLBOY W MEKSYKU Hellboy się skończył. Nie jakościowo, nie jako postać ani tym bardziej, jako popkulturowy fenomen, ale seria o jego przygodach po prostu dobiegła końca. Jej finał dostaliśmy w tomie 6, w tomie 7 czekał na nas swoisty epilog w postaci „Hellboya w Piekle”, a teraz? Cóż, może i wszystko zostało już wyjaśnione, wciąż jednak przeszłość piekielnego chłopca skrywa wiele nieznanych dotąd wydarzeń i wciąż istnieją krótkie formy ukazujące te epizody. I to właśnie je – głównie te z tomu „Hellboy in Mexico” – czekają na nas w tym albumie. Hellboy i Meksyk. Ileż wiąże się z tym wspomnień. Dzieciństwo, wczesne lata, późniejsze śledztwa… Ale co jeszcze się wśród nich kryje? Nietypowy cyrk, aztecka mumia, żywe trupy, ślub. Ślub? Tak, Hellboy ma żonę. Ale jak to? I kogo? To już musicie odkryć sami! „Hellboy” to seria tak kultowa, że każda próba określenia jej tym mianem staje się jedynie powtarzaniem frazesów. Oczywiście można by w tym miejscu próbować silić się na oryginalność, pytanie tylko po co. To seria kultowa ze wszystkim, co hasło to ze sobą niesie i określenie to doskonale oddaje charakter tego z czym mamy tu do czynienia. Ale oczywiście nie najpełniej – do tego potrzeba jednak większej ilości słów, a i one nie opiszą wszystkiego. Dopiero lektura komiksu pokaże Wam z czym macie do czynienia, bo „Hellboy” to zdecydowanie więcej, niż poszczególne jego składowe. I to o wiele więcej, niż mogłoby się wydawać. Jeśli chodzi o konkrety, to seria przypomina „Z archiwum X” w wersji weird fiction. Bardzo klasyczne, bo łączące w sobie legendy z różnych stron świata, z horrorem, olschoolową fantastyką i opowieścią akcji. Elementy superhero? Są, oczywiście, ale nie bójcie się, bo zostały nienachalnie użyte, bohaterowie władają pewnymi mocami, ale pozostaje to utrzymane w konwencji folklorystycznych przypowieści – tym razem głównie meksykańskich, co zresztą w serii już się zdarzało. Poza tym „Hellboy” po prostu zachwyca zarówno nastrojem grozy i tajemnicy, jak i dynamicznymi sekwencjami walki. Ma też swój urok, humor, lekkość… Długo można by wymieniać. Jednocześnie tom ten da satysfakcję zarówno tym, którzy zachwycali się całością od początku, jak i poczuli rozczarowanie finałem. „Hellboy: Opowieści” to powrót do krótkich historyjek i skupienia się na akcji i legendach, a nie wielkich wydarzeniach, których epickość zamykała się na kilkuset stronach starć i zwrotów akcji. A wszystko to tradycyjnie znakomicie zilustrowane – różnorodnie, bo nad poszczególnymi opowieściami pracował cały zastęp najróżniejszych artystów, których style bywają zarówno realistyczne, jak i cartoonowe. I pięknie wydane. Jeśli cenicie „Hellboya”, koniecznie powinniście całość poznać, jeśli nie znacie, to dobry tom na niezobowiązującą przygodę z cyklem. Tak czy inaczej warto, bo to po prostu rewelacyjny komiks.

NEWSLETTER
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl