Invincible - Niezwyciężony 4 (wyd. zb)

800 (19).jpg
  • promocja
Dostępność: Dostępny
Wysyłka w: od 2 do 5 dni roboczych
Dostawa: Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności sprawdź formy dostawy
Cena: 84,99 zł 99,99 zł 84.99
ilość szt.

towar niedostępny

dodaj do przechowalni
Ocena: 4
Producent: Egmont
Kod produktu: 35B3-4505B

Opis

Mark Grayson, Invincible, nie jest już tylko synem Omnimana, który próbował przejąć władzę nad światem. Pnie się po szczeblach kariery, żeby stać się najznakomitszym superbohaterem na świecie. Teraz zmierzy się z arcyłotrami, technologicznie podrasowanymi trupami-cyborgami i inwazją z kosmosu – a to tylko część wyzwań, którym stawi czoła na trzymających w nieustannym napięciu stronach tego tomu.

Scenarzysta: Robert Kirkman
Ilustrator: Ryan Ottley
Seria: Invincible. Niezwyciężony (#4)
Format: 170x260 mm
Liczba stron: 336
Oprawa: twarda
Papier: kredowy
Druk: kolor

Koszty dostawy Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności

Kraj wysyłki:

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (1)

22 czerwca 2019

WYJŚĆ Z CIENIA OJCA Pisałem to nieraz, napiszę znowu. Chociaż „Invincible” reklamowany jest jako najlepsza seria superbohaterska w dziejach komiksu, na pewno nią nie jest. Kirkman to bowiem typowy wyrobnik, rzemieślnik, który nie próbuje być oryginalny ani odkrywczy. Co nie znaczy, że przygody młodego bohatera w jego wykonaniu nie są warte poznania. Wręcz przeciwnie, to kawał dobrego komiksu środka, niewybitnego, niewybijającego się na tle typowego superhero, ale w dobrym stylu odtwarzającego wszystkie jego najważniejsze schematy i motywy. Jeszcze niedawno Mark Grayson zdawał się być zwykłym nastolatkiem, który zmaga się z problemami szkolnymi, ma swoich kumpli i robi wszystko to, co robią chłopaki w tym wieku. Zdawał, bo jako syn ziemskiego superbohatera jedynie czekał, kiedy w nim samym przebudzą się moce. Przebudziły i od tamtej pory chłopak, jako Invincible, przeżył już niejedno, łącznie z rzeczami, o jakich by nie pomyślał a tym bardziej, jakich nie chciałby nigdy przeżyć. Wciąż jednak żyje w cieniu ojca i jego czynów. Powoli jednak zaczyna coraz bardziej piąć się na szczyt i zyskiwać należną mu sławę. Jak jednak poradzi sobie z najnowszymi zagrożeniami, takimi jak inwazja z kosmosu czy trupy-cyborgi? A to przecież tylko część tego, co na niego czeka… Kirkman nie dekonstruuje mitu superbohatera. Nie próbuje go odświeżyć, odmienić, znaleźć w nim czegoś, czego nie znaleźli poprzednicy ani nawet poszukać odwiecznej prawdy i głębi skrytej między tym, co lekkie, proste, stricte rozrywkowe. Nie jest drugim Alanem Moore’em, Frankiem Millerem czy Markiem Millarem. Daleko mu nawet do Briana Michaela Bendisa czy Eda Brubakera. Nie chce więc analizować, zagłębiać się w temat czy szukać w nim czegoś ponad rozrywkę. Pełnymi garściami natomiast czerpie z długiej tradycji Marvela i DC, podbierając stamtąd wątki, wygląd postaci, ich charaktery i losy, miksuje i podaje nam w swoim stylu. Stylu lekkim, czasem krwawym i nastawionym na dostarczenie nieskomplikowanej rozrywki. I taką rozrywkę dostarczyć mu się udaje. I to na całkiem przyzwoitym poziomie. Mogło być lepiej, można było z tego wykrzesać coś uniwersalnego i głębszego, ale i ta nie jest źle. Bo „Invincible” to dobra seria, odwołująca się do naszych komiksowych wspomnień i grająca na sentymentach czytelnika. Lepsza od „Żywych trupów”, flagowego dzieła Kirkmana, bo chociaż w tamtej serii zdarzyły się ze dwa naprawdę rewelacyjne tomy, wiele było prawdziwymi porażkami, przez które trudno było przebrnąć. „Invincible” natomiast od samego początku trzyma jeden, dobry poziom i nie nudzi czytelnika ani przez chwilę – i oby tak zostało już do końca. Dobry scenariusz zyskał też dobrą szatę graficzną, równie spójną, co poziom serii. Rysunki są co prawda dość proste i z mocno cartoonowymi naleciałościami, ale udane i pasują do samej opowieści. Świetne wydanie, jak zawsze uzupełnione o masę dodatków wypada natomiast wprost rewelacyjnie. W skrócie: choć to tylko rozrywka, po „Invincible’a” warto sięgnąć. Miłośnicy twórczości Kirkmana i komiksów superhero będą zadowoleni.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl