Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Koszty dostawy
Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności
Kraj wysyłki:
Opinie o produkcie (1)
Michał
28 lipca 2022
PROBLEMY, ZAMACHY I WCZASY
Czwarty z sześciu tomów to już rzecz nieco inna od poprzednich części. Dotychczas każdy album wypełniała głównie jedna duża opowieść, wspierana przez dodatki czy jakieś krótkie komiksy. Teraz dostajemy zbiór różnych historii z Kajkiem i Kokoszem, na dodatek należących do tych najbardziej znanych i rozpoznawalnych, jak np. „Szkoła latania”, którą przerobiono m.in. na słuchowisko czy grę karcianą, „Wielki turniej” czy „Na wczasach”, który na dodatek idealnie nadaje się na wakacje. Ale zmiana długości historii nie wpływa na odbiór całości i ten komiks wart jest poznania równie mocno, jak poprzednie i sięgnąć powinien po niego każdy, kto jeszcze nie miał okazji czytać tych albumów.
W tym albumie dzieje się, jak zwykle dużo. Zbójcerze chcą podbić gród naszych bohaterów i wpadają na iście szatański podstęp, który może im to umożliwić. Potem nadchodzi czas… wczasów, ale te też mogłaś przysporzyć kłopotów. W kolejnej historii Zbójcerze postanawiają zarazić kasztelana, a na koniec czeka nas jeszcze problem z Milusiem!
Przygody „Kajka i Kokosza” zacząłem poznawać lata temu, zacząłem od zebranych tu komiksów. Ukazywały się wówczas w kioskach, kolekcja zaczęła się od „Szkoły latania”, czyli chyba najsłynniejszej części cyklu i to właśnie był mój pierwszy komiks z serii. Mam więc do niego wielki sentyment, ale jednocześnie mimo upływu lat wciąż uwielbiam tak samo, jak lata temu. I co z tego, że rzecz niezmiennie sprawia wrażenie polskiej odpowiedzi na „Asteriksa” (choć należy pamiętać, że to przodkowie postaci przez Christę wymyślonych o wiele wcześniej), jak mają swój własny, niepowtarzany swojski charakter. I nadal są znakomite.
Poza tym ten tom to także swoiste nowe otwarcie. Co to znaczy? A to, że wspomniana „Szkoła latania” to pierwszy albumowy „Kajko i Kokosz”, który pojawił się w roku 1975, po trzech latach publikowania odcinkowych przygód dzielnych wojów na łamach „Wieczoru Wybrzeża”. To jednak nie zmienia nic, bo seria fascynuje i pobudza wyobraźnię. Ma w sobie ujmującą naiwność, ma niezwykłe, przemawiające do wewnętrznego dziecka każdego z nas wizje, świetny klimat, równie doskonały humor, akcję, zabawę różnymi schematami, ponadczasowe przesłanie itd., itd. Długo można by wymieniać, ale każdy wie, o co chodzi.
Jeśli chodzi o szatę graficzną, rysunki Christy jak zwykle zachwycają swoją cartoonowością i dopracowaniem, dzięki czemu kadry są iście gotycko wypełnione niby prosto ukazanymi, ale robiącymi wrażenie detalami. A jest jeszcze świetny kolor i rewelacyjne, pełne dodatków wydanie, które na każdym polu wypada doskonale.
Czy muszę dodawać coś więcej? „Kajko i Kokosz” to klasyka i klasa sama w sobie. Jedna z tych rodzimych serii, które poznać koniecznie trzeba, ale przede wszystkim po prostu warto. I nie ważne ile macie lat, będziecie tak samo zachwyceni.
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dane wykorzystywane przez dostawcę oprogramowania sklepu - Shoper S.A. Na ich podstawie dokonywane są analizy, związane z rozwojem oprogramowania, oraz mierzona jest skuteczność kampanii reklamowych. Nie są łączone z innymi informacjami, podawanymi podczas rejestracji i składania zamówienia. Więcej na ten temat przeczytasz w Polityce plików cookies Shoper.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.
Michał
PROBLEMY, ZAMACHY I WCZASY Czwarty z sześciu tomów to już rzecz nieco inna od poprzednich części. Dotychczas każdy album wypełniała głównie jedna duża opowieść, wspierana przez dodatki czy jakieś krótkie komiksy. Teraz dostajemy zbiór różnych historii z Kajkiem i Kokoszem, na dodatek należących do tych najbardziej znanych i rozpoznawalnych, jak np. „Szkoła latania”, którą przerobiono m.in. na słuchowisko czy grę karcianą, „Wielki turniej” czy „Na wczasach”, który na dodatek idealnie nadaje się na wakacje. Ale zmiana długości historii nie wpływa na odbiór całości i ten komiks wart jest poznania równie mocno, jak poprzednie i sięgnąć powinien po niego każdy, kto jeszcze nie miał okazji czytać tych albumów. W tym albumie dzieje się, jak zwykle dużo. Zbójcerze chcą podbić gród naszych bohaterów i wpadają na iście szatański podstęp, który może im to umożliwić. Potem nadchodzi czas… wczasów, ale te też mogłaś przysporzyć kłopotów. W kolejnej historii Zbójcerze postanawiają zarazić kasztelana, a na koniec czeka nas jeszcze problem z Milusiem! Przygody „Kajka i Kokosza” zacząłem poznawać lata temu, zacząłem od zebranych tu komiksów. Ukazywały się wówczas w kioskach, kolekcja zaczęła się od „Szkoły latania”, czyli chyba najsłynniejszej części cyklu i to właśnie był mój pierwszy komiks z serii. Mam więc do niego wielki sentyment, ale jednocześnie mimo upływu lat wciąż uwielbiam tak samo, jak lata temu. I co z tego, że rzecz niezmiennie sprawia wrażenie polskiej odpowiedzi na „Asteriksa” (choć należy pamiętać, że to przodkowie postaci przez Christę wymyślonych o wiele wcześniej), jak mają swój własny, niepowtarzany swojski charakter. I nadal są znakomite. Poza tym ten tom to także swoiste nowe otwarcie. Co to znaczy? A to, że wspomniana „Szkoła latania” to pierwszy albumowy „Kajko i Kokosz”, który pojawił się w roku 1975, po trzech latach publikowania odcinkowych przygód dzielnych wojów na łamach „Wieczoru Wybrzeża”. To jednak nie zmienia nic, bo seria fascynuje i pobudza wyobraźnię. Ma w sobie ujmującą naiwność, ma niezwykłe, przemawiające do wewnętrznego dziecka każdego z nas wizje, świetny klimat, równie doskonały humor, akcję, zabawę różnymi schematami, ponadczasowe przesłanie itd., itd. Długo można by wymieniać, ale każdy wie, o co chodzi. Jeśli chodzi o szatę graficzną, rysunki Christy jak zwykle zachwycają swoją cartoonowością i dopracowaniem, dzięki czemu kadry są iście gotycko wypełnione niby prosto ukazanymi, ale robiącymi wrażenie detalami. A jest jeszcze świetny kolor i rewelacyjne, pełne dodatków wydanie, które na każdym polu wypada doskonale. Czy muszę dodawać coś więcej? „Kajko i Kokosz” to klasyka i klasa sama w sobie. Jedna z tych rodzimych serii, które poznać koniecznie trzeba, ale przede wszystkim po prostu warto. I nie ważne ile macie lat, będziecie tak samo zachwyceni.