Language
Nowości
Nomen Omen 2 - Wicked Game
Nomen Omen 2 - Wicked Game
42,00 zł 35,70 zł
szt.
The Promised Neverland - 16
The Promised Neverland - 16
21,99 zł 18,69 zł
szt.
Card Captor Sakura 9
Card Captor Sakura 9
21,99 zł 18,69 zł
szt.
Sekrety Panny Watanuki 6
Sekrety Panny Watanuki 6
21,99 zł 18,69 zł
szt.
Mogu Mogu winogronowy
Mogu Mogu winogronowy
6,99 zł
szt.
Mogu Mogu truskawkowy
Mogu Mogu truskawkowy
6,99 zł
szt.
Mogu Mogu jabłkowy
Mogu Mogu jabłkowy
6,99 zł
szt.
Produkt dnia
Kubek Z Twoim nadrukiem!
Kubek Z Twoim nadrukiem!
29,99 zł
szt.
Bluza Atak Tytanów
Bluza Atak Tytanów
119,99 zł
szt.
Koszulka Lamacorn
Koszulka Lamacorn
59,99 zł 49,99 zł
szt.
Koszulka Pokestar
Koszulka Pokestar
49,99 zł
szt.
Koszulka Lisek
Koszulka Lisek
59,99 zł
szt.

Magi: Labyrinth of Magic 7

800 (23).jpg
  • promocja
Dostępność: Dostępny
Wysyłka w: od 2 do 5 dni roboczych
Cena: 16,99 zł 19,99 zł 16.99
ilość szt.

Produkty powiązane

Opinie o produkcie (2)

20 czerwca 2018

Czasem tak bywa, że mimo iż staracie się z całych sił i dajecie z siebie wszystko, to nie układa się jak należy. Tak też się dzieje w kolejnych tomach MAGI, nasi przyjaciele stają w nierównych szrankach z siłami ich przewyższającymi, to pokazuje, że nie jest to tylko lekka opowieść przygodowa, ale posiada również mrok, który ma różne oblicza, a czasem kryje się w nas samych. Dalsze zmagania naszych bohaterów w Balbadzie dodają nieco polityki w naszej opowieści, ale bez zanudzania, przyjemnie poznać szerszy obraz świata niż tylko dane miejsce akcji, przy okazji przybliża nam znaczące kraje w świecie MAGI, ich role i wpływy. Właściwie to można odczuć, że nie jest to już dziecinna opowieść pełna humoru i śmiechu, klimat nieco się zmienia, ale bez obaw, nie na zawsze, w dalszym ciągu jest w stanie rozbawić do łez, z tym wyjątkiem, że teraz nie tylko śmiech je powoduje, gwarantuję, że można się wzruszyć. Bardzo podoba mi się sposób w jaki tłumacz poradził sobie z nazwami magicznych zaklęć, mamy oryginalne nazwy, które posiadają wiele uroku i osobiście bardzo mi się podobają i zaraz za nimi polskie tłumaczenie. Myślę, że to bardzo dobre połączenie, zwłaszcza, że bałam się wszechobecnego spolszczenia i pozbawienia tych nie małych magicznych „smaczków” bo czyż „Har-Har Infigar!” nie brzmi magicznie? A poznajemy wiele takich zaklęć, a także istotę magii w świecie MAGI, można powiedzieć, że uczymy się wraz a Aladynem, czyli dostajemy nie małą dawkę wiedzy i informacji i tu muszę przyznać, że wiedza jest umiarkowanie dawkowana z tomu na tom, nie za dużo, żeby nie przesadzić, ale tak, żeby pobudzić ciekawość i wyobraźnie. Akcja, akcja i jeszcze raz akcja, tego w tych tomach nie zabrakło, walki są widowiskowe i pełne magii pod każdą postacią. Umiarkowane tempo nie daje nam okazji by zgubić wątek. Mrok atakuje i potrzeba wiele odwagi i wiary w sercu by z nadzieją wypatrywać lepszego jutra. I jak już wspomniałam, nie wszystko się zawsze udaje, ale co to byłaby za opowieść gdyby wszystko szło jak z płatka a bohaterowie pokonywaliby wszystkie przeszkody. Zarówno Aladyn jak i Alibaba potrzebują stać się silniejsi i zdają sobie z tego sprawę, przyjdzie więc czas na nauki i trening, trochę więc przesadziłam z tą akcją, ale po tych wszystkich wydarzeniach zarówno bohaterowie jak i czytelnik muszą mieć chwilę wytchnienia, a takową znajdą w pewnym wspaniałym kraju władanym przez samego Władce Siedmiu Mórz! Poznajemy jeszcze więcej barwnych postaci, zwłaszcza Ośmiu Generałów przykuwa uwagę, jest też miejsce na małe intrygi z humorem, jednym słowem niczego nie zabraknie. Przyjdzie też czas na ponowne podbijanie labiryntów. Pod względem kreski uważam, że nadal się rozwija, jedyne do czego bym się przyczepiła i co lekko irytuje mnie od samego początku to design szerokich portek, które noszą bohaterowie, zwłaszcza te Alibaby rzucają się w oczy. Wiem, że taki typ ubrań pasuje do tego świata, ale uważam, że nastąpiła tu lekka przesada, ponieważ ciężko mi sobie wyobrazić jakikolwiek ruch w takim worku, drugą kwestią są włosy drugiego magi a konkretnie jego warkocz wyglądający jak połączone balony. Naprawdę przy tak urokliwej kresce pewne dziwadła widać bardzo wyraźnie. https://koszzksiazkami.pl/magi-the-labyrinth-of-magic-tomy-7-9-recenzja/

18 lutego 2020

MAGICZNE „MAGI” Pierwsze dwa tomy „Magi” okazały się dużym pozytywnym zaskoczeniem. Kwestią czasu było więc bym sięgnął po kolejne i oto jestem. Ponieważ jednak to dłuższa seria, w której nie brak długich story arców, pozwólcie, że od razu zaatakuję Was serią zbiorczych recenzji. Ma to sens, tym większy, że cykl trzyma od początku ten sam świetny poziom, a właściwie z kolejnymi tomami staje się tylko jeszcze lepszy. Niezwykły labirynt to jedno, ale teraz na Aladyna czeka odległa kraina, a wraz z nią niesamowite przygody. Nowi ludzie, nowe miejsca, poszukiwanie starych znajomych… I tajemnice. Walki. Akcja. Będzie się działo! Nie ma co ukrywać, że do sięgnięcia po tę serię przekonał mnie właściwie jeden tylko fakt – a dokładniej to, że „Magi” jest shounenem. Za mało? Nie dla czytelnika, który w szczególności pokochał ten gatunek japońskich komiksów, ale dodajcie do tego jeszcze to, że wiele rzeczy z tego cyklu skojarzyło mi się z „Dragon Ballem”, którego może nie uważam za najlepszą, ale na pewno najważniejszą mangę w moim życiu i już nie trzeba dodawać nic więc, prawda? Pozostaje jednak pytanie, co poza gatunkową przynależnością obie opowieści mają ze sobą wspólnego? Pozwólcie, że powtórzę to, co już pisałem wcześniej. A zatem… W obu przypadkach mamy dziecięcych bohaterów, którzy wyruszają na szaloną wyprawę przez niezwykły świat, podczas której mają coś odnaleźć. Do tego obaj mają dostęp do dużej siły i niezwykłego artefaktu wspierającego ich w tym wszystkim, a jakby tego było mało mogą na czymś latać (chmurka/dywan). Podobieństw oczywiście jest więcej, w końcu oba tytuły to bitewniaki, co wyraźniejsze staje się wraz z kolejnymi tomami, ale nie zmieni to faktu, że „Magi” czyta się świetnie i nie traktuje jak powtórki z rozrywki. Czy zasługa w tym arabskich klimatów? Na pewno, ale też i świetnego wykonania, bo całość czyta się znakomicie nawet jeśli „Baśni…” się nie trawi. Ja nie trawię, ale ten cykl mnie zauroczył na całego. Tym bardziej, że im dalej wchodzimy w serię, tym więcej nabiera ona własnego charakteru. Klimat staje się cięższy, walk przybywa i stają się one bardziej epickie, pojawia się mrok, zaczynają gościć emocje, zwiększa się ilość dialogów… Baśnie i legendy są obecne, postaci z nich znanych przybywa, podobnie jak miejsc i wątków, ale przede wszystkim pozostaje shounen. Świetnie narysowany bitewniak z odrobiną łagodnej erotyki i dużą ilością humoru, od którego trudno się oderwać. Sięgnijcie koniecznie, bo warto. Ta seria jest po prostu magiczna.

NEWSLETTER
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl