Language
Nowości
Sezon polowań
Sezon polowań
49,00 zł 41,65 zł
szt.
Oskar Ed: Mój największy sen
Oskar Ed: Mój największy sen
99,00 zł 84,15 zł
szt.
Góry szaleństwa
Góry szaleństwa
42,00 zł 35,70 zł
szt.
Shangri-La
Shangri-La
126,00 zł 107,00 zł
szt.
Skóra z tysiąca bestii
Skóra z tysiąca bestii
69,00 zł 58,65 zł
szt.
Irena - 5 - Życie po
Irena - 5 - Życie po
49,00 zł 41,65 zł
szt.
Superman - Rok pierwszy
Superman - Rok pierwszy
79,99 zł 67,99 zł
szt.
Mroczna otchłań
Mroczna otchłań
99,99 zł 84,99 zł
szt.
Produkt dnia
Bluza Oppai
Bluza Oppai
119,99 zł
szt.
Koszulka Lisek
Koszulka Lisek
59,99 zł
szt.
Brelok akrylowy kolekcja JOJO
Brelok akrylowy kolekcja JOJO
7,00 zł
szt.
Koszulka Barkbarian
Koszulka Barkbarian
49,99 zł
szt.
Taste of Asia Box
Taste of Asia Box
70,00 zł
szt.

Shiki 11

800 (2).jpg
  • promocja
Dostępność: Dostępny
Wysyłka w: od 2 do 5 dni roboczych
Cena: 18,69 zł 21,99 zł 18.69
ilość szt.

Opinie o produkcie (1)

24 kwietnia 2020

SHIKI KONTRA LUDZIE „Shiki” w końcu dobiegło do finału. Ciekawa seria z gatunku horroru, choć przyjęta przez czytelników z mieszanymi uczuciami, okazała się bardzo przyjemną opowieścią o dusznej atmosferze, której szybko się nie zapomina. Po jedenastu tomach szkoda, że to już koniec, ale dobrze, że rzecz pojawiła się na polskim rynku. Tym bardziej, że niewiele mamy rasowych komiksów grozy, a jeśli już się pojawiają, nie są tak klasycznie poprowadzone, jak ta seria. Fabuła, co tu dużo mówić, ogranicza się w tym wypadku właściwie do tego jednego, ostatecznego starcia, na które wszyscy czekali. To,.co zaczęło się latem 199X roku, jako seria dziwnych, niewyjaśnionych śmierci, z czasem przerodziło się w walkę o przetrwanie, by ostatecznie stać się polowaniem na shiki. Teraz nadchodzi pora przekonać się kto wygra, a kto poniesie klęskę. Trupów przybywa, wydarzenia nabierają tempa… Czy w takiej sytuacji zwycięstwo w ogóle jest możliwe? A jeśli tak, to jakim kosztem? Jak na mangę „Shiki” zawsze było dość nietypową opowieścią grozy. Niemal swojskie dla nas zło, zamczyska rodem z Europy itd. sprawiały, że to, co dla Japończyków było dość orientalne, choć mocno przecież splecione z ich wierzeniami i codziennością, dla nas miało znajomy posmak, przełamany odleglejszymi motywami. Nie każdego mogło kupić takie podejście, jeśli przywykł do typowych straszaków z Kraju Kwitnącej Wiśni, gdzie zabija kaseta wideo, martwe ryby biegają po lądzie na dziwnych robotycznych nóżkach albo po prosu jakiś gościu w samurajskich wdzianku torturuje kobietę, odcinając po kawałku kolejne fragmenty jej ciała, ale na pewno swój urok ma. Bo siłą „Shiki” jest panująca w mandze atmosfera. Ten duszny, gęsty klimat, który wręcz przylepia się do skóry czytelnika, kiedy czyta się tę serię. Starszy to? Mnie nie, ale nie oszukujmy się, jakieś namiastki niepokoju czułem jedynie, kiedy czytałem „Dōmu” Katsuhiro Ōtomo czy „Uzumaki” i „Gyo” Junjiego Ito, więc nie jestem w tej kwestii miarodajny, ale za to dałem się uwieść tej opowieści i cieszę się, że mogłem przeczytać całość. Tym bardziej cieszę się, że na gruncie light novelowym, na jakim debiutowało „Shiki”, udało się zbudować coś tak udanego, bo nie ma się co oszukiwać, fanem LN nie jestem. A jak to wszystko prezentuje się od strony graficznej? Cóż, ta może budzić więcej kontrowersji, bo większość tła to nic innego, jak poddane obróbce fotografie, a postacie i design ich twarzy jest bardzo specyficzny – mocno anemiczny i wielkooki nawet, jak na mangę – pełen cartoonowych naleciałości. Ale jednocześnie ma to swój urok i na pewno jest mroczne i klimatyczne i właśnie o to chodzi. Kto lubią horrory, nie zawiedzie się. Nie jest to wybitna seria, ale na tym polu śmiało wystarczy dobra rozrywka, a tym właśnie jest „Shiki”. I warto to docenić.

NEWSLETTER
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl