Language
Nowości
Taste of America
Taste of America
70,00 zł
szt.
Plunderer 9
Plunderer 9
21,99 zł 18,69 zł
szt.
Mistrz romansu Nozaki 3
Mistrz romansu Nozaki 3
22,99 zł 19,54 zł
szt.
Citrus 9
Citrus 9
21,99 zł 19,54 zł
szt.
Hal
Hal
22,99 zł 19,54 zł
szt.
Produkt dnia
Kubek Z Twoim nadrukiem!
Kubek Z Twoim nadrukiem!
29,99 zł 24,99 zł
szt.
Bluza Atak Tytanów
Bluza Atak Tytanów
119,99 zł 110,00 zł
szt.
Koszulka Pokestar
Koszulka Pokestar
49,99 zł 39,99 zł
szt.
Plakat nr 007
Plakat nr 007
9,99 zł
szt.
Taste of Asia Box
Taste of Asia Box
70,00 zł
szt.

Gdy zapłaczą cykady (Higurashi) 17 - Księga upływającej nocy

800 (1).jpg
  • promocja
Dostępność: Dostępny
Wysyłka w: od 2 do 5 dni roboczych
Cena: 25,49 zł 29,99 zł 25.49
ilość szt.

Opinie o produkcie (2)

21 października 2019

Co prawda seria „Gdy zapłaczą cykady” zakończyła się już jakiś czas temu na piętnastym tomie, ale twórcy nie zamierzają dać czytelnikom odpocząć od tego świata i postaci. Po wydaniu sympatycznego, choć niezobowiązującego „epilogu” w postaci „Księgi ukojenia duszy”, nadszedł właśnie czas na coś mroczniejszego, mocniejszego i bardziej rozbudowanego. Gotowi na „Księgę upływającej nocy”, nowy rozdział niezapomnianej sagi, który znów dostarczy Wam mocnych wraże i pobudzi Waszą ciekawość? 18 rok ery Heisei. Od wydarzeń, które zakończyły się śmiercią mieszkańców Hinamizawy minęły dwie dekady i młode pokolenie nie ma nawet pojęcia, co tam się działo. Sytuację zmienia się, kiedy władze zezwalają na otwarcie wioski. Grupka młodych ludzi decyduje się wybrać do miejsca, które wszyscy uważają za przeklęte i przekonać się, co tam na nich czeka. Jakie jednak impulsy naprawdę ich tam pchają? Tymczasem dziennikarz Arakawa również wybiera się do Hinamizawy. Sprzeczne teorie co do tego, co zaszło tam dwadzieścia lat temu, niewyjaśnione odizolowanie wioski na ten czas i liczne legendy o klątwie czcigodnego Oyashiro zachęcają go do zbadania całej sprawy. Drogi jego i młodych ludzi przetną się w opuszczonej, wymarłej mieścinie, gdzie jedynie deszcz wydaje jakiś odgłos. Deszcz i ten tajemniczy dźwięk jednego kroku za dużo, słyszanego gdzieś za plecami. Na bohaterów czeka noc, która może obudzić demony… Siłą „Gdy zapłaczą cykady” od samego początku były dwie rzeczy: klimat i tajemnice. Ten pierwszy opierał się na połączeniu opowieści o słodkich, uroczych bohaterach żyjących w cichej, sympatycznej wiosce, z mrocznym ni to thrillerem, ni horrorem o klątwie, niewyjaśnionych od lat zgonach, morderstwach i sekretach skrywanych przez mieszkańców. W drugim przypadku wspomniane właśnie sekrety i tajemnice, napędzały akcję, podsycały ciekawość czytelników i stały się podstawą wielu teorii, to obalanych, to znów przywracanych tak, że odbiorcy nie mieli już pojęci do czego to wszystko prowadzi. Ale skoro wszystkie odpowiedzi padły już a piętnastym tomie, co do zaoferowania ma najnowszy, siedemnasty? Cóż, mogę śmiało powiedzieć, że klimat. Ten mroczny, duszny, niepewny klimat pierwowzoru. Nie ma tu co prawda miejsca na ten urok i słodycz pierwszych tomów cyklu, ale chyba nikt na to nie liczył? A nawet jeśli, poprzednia część z pewnością zapewniła mu tych elementów aż w nadmiarze. Co się zaś tyczy tajemnic, te też się pojawiają, ale nie chcę Wam tu niczego zdradzać. Mangi takie, jak „Cykady” najlepiej czytać bez żadnych oczekiwań i znajomości czegokolwiek. Ja tak właśnie sięgnąłem po pierwszy tom, wiedząc jedynie, że to rzecz już kultowa i ceniona i dzięki temu wciąż i wciąż dawałem się zaskakiwać. A czy zaskoczył mnie ten tom? Trochę tak. Na pewno tym, w jak dobrym stylu wrócił do korzeni i godnie podjął temat. I na pewno byłem przyjemnie zaskoczony nową szatą graficzną. Ilustracje są mroczniejsze i bardziej dopracowane, a zarazem zachowały charakter, do jakiego zostaliśmy przyzwyczajeni, łącznie z tą cartoonową nutą, która zawsze stanowiła przyjemny dysonans. Kto więc pokochał „Cykady” koniecznie powinien poznać także tą część (nowi czytelnicy też będą dobrze się bawić, ale nie wyłapią oni wszystkich smaczków) – na pewno będzie usatysfakcjonowany.

17 maja 2020

Nadszedł czas na kolejną przygodę w Hinamizawie. Druga z dodatkowych ksiąg – Księga upływającej nocy – będzie zdecydowanie mroczniejsza od poprzedniczki. Czy jesteście gotowi na ponowne przebudzenie się Demona? Od tragicznych wydarzeń, które pochłonęły życia mieszkańców Hinamizawy minęło 20 lat. Zakaz wjazdu na teren wioski został zniesiony, z czego zamierza skorzystać grupa osób – jedni zafascynowani mroczną przeszłością tego miejsca, inni szukający ucieczki od swoich problemów. Młody chłopak, zakochana para, dziennikarz badający przeszłość owianej złej sławą wioski i Mion Sonozaki. Te pięć osób, deszczowego wieczoru, spotka się w okresie przypadającym na Festiwal Dryfującej Bawełny. Czy mimo upływu lat klątwa wyciągnie swoje szpony również po nich? Muszę przyznać, że ,,Księga upływającej nocy” była dla mnie sporym zaskoczeniem. Przede wszystkim odczułam brak znanych mi postaci, jednak mimo tego historia szybko mnie wciągnęła. Autorki w umiejętny sposób oddały duszny klimat pierwowzoru , fani serii z pewnością docenią też nawiązania do wydarzeń z głównej serii mangi. Tak więc ponownie ,,Gdy zapłaczą cykady” uderzają w czytelnika mrocznym klimatem i wszechobecnymi tajemnicami, świetnie odzwierciedlonymi również przez kreskę. Ten tomik pozbawiony jest cukierkowości, która często cechowała tą serię, tworząc spory kontrast między warstwą wizualną, a treścią opowiadanej historii. Tutaj od początku kreska i opowieść idą w parze wywołując w czytelniku przyjemny dreszczyk niepokoju. O nowych bohaterach nie będę opowiadać, by nie psuć nikomu przyjemności ich poznania i odkrycia skrywanych przez nich sekretów. Tak jak wspomniałam wcześniej w ,,Księdze upływającej nocy” ponownie pojawi się Mion Sonozaki – tym razem już jako dorosła kobieta. I tu muszę przyznać, że byłam pod ogromnym wrażeniem zmian, jakie w niej zaszły. Z resztą, zachęcam byście sami poznali dorosłą już Mion. ,,Księga upływającej nocy” w moim odczuciu wypada zdecydowanie lepiej niż pierwszy dodatek do serii. Ponownie otrzymujemy tu mroczną opowieść, którą czyta się z przyjemnym dreszczykiem emocji. Myślę, że fanów serii nie trzeba namawiać do ponownej wizyty w Hinamizawie – także pozostaje mi życzyć emocjonującej lektury. Recenzja dostępna na stronie Kosz z Książkami.

NEWSLETTER
Podaj swój adres e-mail, jeżeli chcesz otrzymywać informacje o nowościach i promocjach.
do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy od home.pl