Strona korzysta z plików cookies w celu realizacji usług i zgodnie z Polityką Plików Cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w Twojej przeglądarce.
Koszty dostawy
Cena nie zawiera ewentualnych kosztów płatności
Kraj wysyłki:
Opinie o produkcie (1)
Michał
24 marca 2022
ZWYCZAJNA SUPER DZIEWCZYNA
To już siódma, a właściwie nawet ósma (jednocześnie z nią na rynku pojawił się bowiem jeszcze jeden tom tej kolekcji) powieść graficzna od DC skierowana do nastolatków. Siódma, (ósma), ale najlepsza z dotychczas wydanych. Nie tylko za sprawą rysunków znakomitej artystki Joëlle Jones, ale i świetnego scenariusz Mariko Tamaki, która przecież zachwyciła nas swoim „Pewnego lata” i chociaż tu nie robi rewolucji, serwuje nam naprawdę znakomity komiks o codziennym życiu Supergirl.
Kara Danvers umie latać. Ma moce. Może się też pochwalić tym, że przybyła z kosmosu. Ale przede wszystkim jest nastolatką i to właśnie problemy tego okresu najbardziej zaprzątają jej głowę. Zawody lekkoatletyczne? Pryszcze? Szesnaste urodziny? Relacje z przyjaciółmi i przybranymi rodzicami? Na tym tle przebłyski wspomnień wydają się być bez znaczenia, jednak już wkrótce przeszłość upomni się o swoje, a Kara będzie musiała zdecydować czy chce być superbohaterką i czy powinna przyjąć na siebie tę rolę…
Ten komiks jest autentycznie świetny. Możecie w to wątpić, w końcu seria „DC powieść graficzna 13+” skierowana jest do młodszych nastolatków, a jednak. Nic w tym dziwnego, skoro wzięły się za niego dwie tak znakomite artystki, jak Tamaki i Jones. Ta pierwsza zachwyciła nas „Pewnego lata”, imponującym komiksem dla starszych czytelników traktujących o młodych dziewczynach, ta druga nieraz zachwyciła ilustracjami do „Batmana”. A obie, chociaż ich dzieło skierowane jest do młodszych odbiorców, udowadniają jak świetnymi są autorkami.
I w pewnym stopniu wynika to zapewne z tego, że „Supergirl: Jak być super” nie powstało wcale na potrzeby tej serii. Na początku roku 2019 wydawnictwo DC Comics wystartowało z nową inicjatywą, nazwaną wówczas „DC Ink”. O co w niej chodziło? O przedstawienie powieści graficznych dla czytelników w wieku mniej więcej trzynastu lat. Większość komiksów wydanych w jej ramach powstała specjalnie w tym celu. Przez osiem miesięcy istnienia „DC Ink” na rynku ukazało się łącznie pięć tytułów – wśród nich dwie opowieści, które trafiły właśnie na polski rynek – a potem cała inicjatywa została przechrzczona na „DC Graphic Novels for Young Adults” i pod takim szyldem wydaje do dziś kolejne tytuły. W całej tej inicjatywie znalazły się dwa tylko reprinty: „Superman Smashes the Klan” oraz debiutująca w 2017 roku miniseria „Supergirl: Jak być super”.
W czymkolwiek jednak nie upatrywać by sukcesu tej historii, niniejszy album jest naprawdę znakomity. I jednocześnie znakomicie wpasowuje się w to, co do tej pory mogliśmy czytać w serii, dostajemy tu zatem opowieść dziejącą się poza kanonem i skupioną bardziej na postaci, niż akcji. To, co otrzymujemy, to głównie życie nastoletniej Kary, szkolne i codzienne troski i problemy oraz superbohaterskie rozterki. Podstawą jest jedna to, że mamy tu losy nie heroski, a zwyczajnej dziewczyny – dziewczyny, którą się lubi i rozumie. I to się ceni.
Świetne ilustracje, bardziej realistyczne i dopracowane niż zazwyczaj w serii oraz świetne wydanie dobrze tego wszystkiego dopełniają. Grafiki są przyjemne dla oka, kolor, stonowany i oszczędny, świetnie tu pasuje, a całość pozostawia po sobie przyjemne wrażenie i uczucie niedosytu. Dlatego ze swoje strony polecam. To tylko nieskomplikowana rozrywka, ale na tym polu rzadko zdarzają się komiksy tak udane.
Pliki cookies i pokrewne im technologie umożliwiają poprawne działanie strony i pomagają nam dostosować ofertę do Twoich potrzeb. Możesz zaakceptować wykorzystanie przez nas wszystkich tych plików i przejść do sklepu lub dostosować użycie plików do swoich preferencji, wybierając opcję "Dostosuj zgody".
W tym miejscu możesz określić swoje preferencje w zakresie wykorzystywania przez nas plików cookies.
Te pliki są niezbędne do działania naszej strony internetowej, dlatego też nie możesz ich wyłączyć.
Te pliki umożliwiają Ci korzystanie z pozostałych funkcji strony internetowej (innych niż niezbędne do jej działania). Ich włączenie da Ci dostęp do pełnej funkcjonalności strony.
Te pliki pozwalają nam na dokonanie analiz dotyczących naszego sklepu internetowego, co może przyczynić się do jego lepszego funkcjonowania i dostosowania do potrzeb Użytkowników.
Dane wykorzystywane przez dostawcę oprogramowania sklepu - Shoper S.A. Na ich podstawie dokonywane są analizy, związane z rozwojem oprogramowania, oraz mierzona jest skuteczność kampanii reklamowych. Nie są łączone z innymi informacjami, podawanymi podczas rejestracji i składania zamówienia. Więcej na ten temat przeczytasz w Polityce plików cookies Shoper.
Dzięki tym plikom możemy prowadzić działania marketingowe.
Michał
ZWYCZAJNA SUPER DZIEWCZYNA To już siódma, a właściwie nawet ósma (jednocześnie z nią na rynku pojawił się bowiem jeszcze jeden tom tej kolekcji) powieść graficzna od DC skierowana do nastolatków. Siódma, (ósma), ale najlepsza z dotychczas wydanych. Nie tylko za sprawą rysunków znakomitej artystki Joëlle Jones, ale i świetnego scenariusz Mariko Tamaki, która przecież zachwyciła nas swoim „Pewnego lata” i chociaż tu nie robi rewolucji, serwuje nam naprawdę znakomity komiks o codziennym życiu Supergirl. Kara Danvers umie latać. Ma moce. Może się też pochwalić tym, że przybyła z kosmosu. Ale przede wszystkim jest nastolatką i to właśnie problemy tego okresu najbardziej zaprzątają jej głowę. Zawody lekkoatletyczne? Pryszcze? Szesnaste urodziny? Relacje z przyjaciółmi i przybranymi rodzicami? Na tym tle przebłyski wspomnień wydają się być bez znaczenia, jednak już wkrótce przeszłość upomni się o swoje, a Kara będzie musiała zdecydować czy chce być superbohaterką i czy powinna przyjąć na siebie tę rolę… Ten komiks jest autentycznie świetny. Możecie w to wątpić, w końcu seria „DC powieść graficzna 13+” skierowana jest do młodszych nastolatków, a jednak. Nic w tym dziwnego, skoro wzięły się za niego dwie tak znakomite artystki, jak Tamaki i Jones. Ta pierwsza zachwyciła nas „Pewnego lata”, imponującym komiksem dla starszych czytelników traktujących o młodych dziewczynach, ta druga nieraz zachwyciła ilustracjami do „Batmana”. A obie, chociaż ich dzieło skierowane jest do młodszych odbiorców, udowadniają jak świetnymi są autorkami. I w pewnym stopniu wynika to zapewne z tego, że „Supergirl: Jak być super” nie powstało wcale na potrzeby tej serii. Na początku roku 2019 wydawnictwo DC Comics wystartowało z nową inicjatywą, nazwaną wówczas „DC Ink”. O co w niej chodziło? O przedstawienie powieści graficznych dla czytelników w wieku mniej więcej trzynastu lat. Większość komiksów wydanych w jej ramach powstała specjalnie w tym celu. Przez osiem miesięcy istnienia „DC Ink” na rynku ukazało się łącznie pięć tytułów – wśród nich dwie opowieści, które trafiły właśnie na polski rynek – a potem cała inicjatywa została przechrzczona na „DC Graphic Novels for Young Adults” i pod takim szyldem wydaje do dziś kolejne tytuły. W całej tej inicjatywie znalazły się dwa tylko reprinty: „Superman Smashes the Klan” oraz debiutująca w 2017 roku miniseria „Supergirl: Jak być super”. W czymkolwiek jednak nie upatrywać by sukcesu tej historii, niniejszy album jest naprawdę znakomity. I jednocześnie znakomicie wpasowuje się w to, co do tej pory mogliśmy czytać w serii, dostajemy tu zatem opowieść dziejącą się poza kanonem i skupioną bardziej na postaci, niż akcji. To, co otrzymujemy, to głównie życie nastoletniej Kary, szkolne i codzienne troski i problemy oraz superbohaterskie rozterki. Podstawą jest jedna to, że mamy tu losy nie heroski, a zwyczajnej dziewczyny – dziewczyny, którą się lubi i rozumie. I to się ceni. Świetne ilustracje, bardziej realistyczne i dopracowane niż zazwyczaj w serii oraz świetne wydanie dobrze tego wszystkiego dopełniają. Grafiki są przyjemne dla oka, kolor, stonowany i oszczędny, świetnie tu pasuje, a całość pozostawia po sobie przyjemne wrażenie i uczucie niedosytu. Dlatego ze swoje strony polecam. To tylko nieskomplikowana rozrywka, ale na tym polu rzadko zdarzają się komiksy tak udane.